Podziękowanie za długoletnią pracę w TDT
Nasz kolega Krzysztof Grześkowiak, starszy inspektor TDT, 1 marca 2026 r. przechodzi na emeryturę.
Z tej okazji w czwartek 26 lutego br. w Oddziale Terenowym z siedzibą w Gdańsku odbyło się uroczyste pożegnanie, na którym obecna była Agnieszka First, p.o. Dyrektor Transportowego Dozoru Technicznego.
35 lat doświadczenia w dozorze
Krzysztof Grześkowiak związany jest z naszą jednostką dozorową od 1991 r., kiedy to zatrudnił się w ówczesnym Kolejowym Dozorze Technicznym, przekształconym w 2001 r. w Transportowy Dozór Techniczny. W ciągu 35 lat pracy w TDT Krzysztof zdobył ogromne doświadczenie zawodowe, wypracowując szereg uprawnień do przeprowadzania badań takich urządzeń, jak: wytwornice acetylenu, zbiorniki ciśnieniowe, dźwignice, urządzenia do transportu towarów niebezpiecznych, zbiorniki LPG/CNG, kotły wodne, parowe i parowozowe, urządzenia do napełniania i opróżniania zbiorników transportowych czy koleje linowe i wyciągi narciarskie. Krzysztof jest również ekspertem technicznym w Jednostce Notyfikowanej nr 1468.
Oryginalnie? W pruskich calach!
Od ponad 30 lat nasz kolega odbiera urządzenia techniczne na Kanale Elbląskim, który budowany był w latach 1844-1860. Urządzenia te są najstarszymi, znajdującymi się pod dozorem Transportowego Dozoru Technicznego. I właśnie ciekawostką ich dotyczącą podzielił się z nami Krzysztof: wymiary oryginalnych urządzeń podawane były w calach pruskich, co współcześnie może stwarzać problemy przy wyrabianiu części zamiennych, gdyż obowiązują standardy ISO (w mm). Kolejną informacją, o której wiedzą tylko specjaliści, jest konieczność tzw. wieloletniego leżakowania części zamiennych wykonywanych z żeliwa szarego, gdyż wymagają one odprężania. Stąd części zamienne do urządzeń technicznych Kanału Elbląskiego przygotowuje się z nawet kilkuletnim wyprzedzeniem!
W swojej pracy w TDT Krzysztof zajmował się również zbiornikami do CNG (sprężony gaz ziemny), odbierał działającą od 2015 r. kolej linowo-terenową na Kamiennej Górze w Gdyni, a także egzaminował personel obsługujący żurawie na platformie wiertniczej na Morzu Bałtyckim.

Uroczyste pożegnanie

Pan Krzysztof na szlaku Skałka, Jura Krakowsko-Częstochowska
Pasja podróżowania
Ale w naszej firmie Krzysztof znany jest ze swojej wielkiej pasji podróżowania. Nasz kolega jest przewodnikiem turystycznym w województwie pomorskim, a także przewodnikiem turystyki górskiej – Grupy Beskidzkiej. Ale to nie wszystko! Jest też przodownikiem turystyki górskiej i pilotem wycieczek, organizatorem wypraw górskich, pieszych, rowerowych i narciarskich. Poniżej dzieli się z nami kilkoma z setek wypraw, w których uczestniczył:
- 1978 r. – pasmo grupy gór Taurus w środkowej Turcji z najwyższym szczytem Mount Erciyes (3916 m n.p.m.), którego nie udało się, niestety, podczas tej wyprawy osiągnąć. Szczyt został zdobyty przez Krzysztofa w 1989 r. podczas kolejnej wyprawie w Środkowym Taurusie.
- 1979 r. – rowerowa wyprawa do Kaukazu tzw. Gruzińską Drogą Wojenną o długości 208 km. Trasa biegła z Gruzji do Osetii Północnej, przez regiony Południowego i Północnego Kaukazu. W najwyższym punkcie, tj. na Przełęczy Krzyżowej osiąga wysokość 2379 m n.p.m. Ciekawostką jest to, że w czerwcu 1868 r. tą drogą podróżowali z Tbilisi do Stepancmindy angielscy alpiniści wraz z francuskim przewodnikiem z Chamonix, którzy swą wyprawę zakończyli 1 lipca pierwszym udokumentowanym wejściem na Kazbek, jeden z najwyższych szczytów Kaukazu (5054 m n.p.m.).
- 1983 r. – rowerowa wyprawa do Afryki Północnej, podczas której Krzysztof przejechał 3500 km! Podróżnicy wystartowali z Genewy w Szwajcarii, przez przełęcz Simplon Pas (2100 n.p.m.), Mediolan, Padwę, Genuę, Monako i dotarli do Marsylii. Stąd udali się do Tunisu i objechali Tunezję, łącznie z trzydniowym przejazdem przez Saharę. ,Niesamowitą przygodą podczas tej wyprawy było nagłe nadejście pory deszczowej, która zamieniała wyschnięte koryta potoków w rwące rzeki.
- 1985 r. – wyprawa w masyw Nun-Kun – najwyższą grupę górską w części indyjskiego Ladakhu (Himalaje Zachodnie), składającą się z dwóch głównych szczytów: Nun (7135 m n.p.m.) oraz Kun (7077 m n.p.m.). Oddzielone są one śnieżnym płaskowyżem o długości ok. 4 km. Wyprawa połączona była z objazdem Indii od Kalkuty do Ladakh.
- 1987 r. – trekking u podnóża Nanga Parbat (8126 m n.p.m.), jednej z najtrudniejszych gór świata, z dotarciem na przełęcz Mazeno (5399 m n.p.m.). W tym samym czasie, gdy Krzysztof odbywał trekking, Jerzy Kukuczka stanął na szczycie Sziszapangmy (8027 m n.p.m.), tym samym kończąc 18 września 1987 r. zdobywanie Korony Himalajów i Karakorum.
- 1989 r. – rowerowa wyprawa w Dolinie Królów w Egipcie oraz trekking na półwyspie Synaj z wejściem na najwyższy szczyt – Górę Świętej Katarzyny (Dżabal Katrina, 2629 m n.p.m.).
- W latach 2015-2024 Krzysztof jedyną w swoim rodzaju wyprawę (podzieloną na części) Szlakiem Andersa, czyli historyczną drogą Armii Polskiej w ZSRR (1941–1942) oraz 2. Korpusu Polskiego (1943–1946), dowodzonego przez gen. Władysława Andersa. Licząca tysiące kilometrów trasa wiodła z „nieludzkiej ziemi” w Związku Sowieckim, przez Bliski Wschód (Kazachstan, Azerbejdżan, Iran, Irak, Palestyna) do Włoch, gdzie żołnierze wsławili się zdobyciem Monte Cassino. Uczestnicy wyprawy odwiedzili m.in. cmentarze, na których pochowani są Polacy. Najlepiej utrzymane były w Iranie.
- Krzysztof odbył też kolejną wyprawę do Pakistanu z wjazdem w Karakorum, do granicy pakistańsko-chińskiej, na wysokość ok. 4500 m n.p.m., a następnie zorganizował objazd Indii od Kalkuty do Ladakh i wiele, wiele innych.

Pan Krzysztof na szlaku w Himalajach